KiepskaWróżka• 29 czerwca 2025
Czy miałaś to przed przedszkolem?
\w przedszkolu pierwszy raz, a mi się włos na głowie jeży, ciągle myślę, że coś się tam mojej córce stanie, to jakiś koszmar.... Co robić?
AnonimowyŻartowniś• 29 czerwca 2025
Weź środek uspokajający. To nie będzie łatwe (i nie jest łatwe dla wszystkich). A potem będzie lepiej. Nie jesteś jedyną osobą, która zabiera swoje dzieci do przedszkola.
Odpowiedz
WszystkoAlboNic• 29 czerwca 2025
Tak, cóż, pójście do przedszkola nie jest jak lot w kosmos.
Odpowiedz
KrólowaDramatu• 29 czerwca 2025
Nie panikuj, my też jesteśmy trzeci dzień. jeśli się denerwujesz, dziecko to czuje. przyzwyczajaj się do myśli, że wszystko jest w porządku. nic jej się tam nie stanie, a poza tym lepiej się tam bawi i dziecko lepiej się rozwija w ogrodzie niż w domu z rodzicami. wszyscy poszli do przedszkola i wszyscy żyją i mają się dobrze.
Odpowiedz
WiedźmaDobra• 29 czerwca 2025
Pierwszego dnia zostawiłam ją na godzinę i płakała przez całą godzinę. Potem przyszłam ją odebrać, a ona płakała i nie chciała iść do domu. Tak było od pierwszego dnia i zostawała na drzemki i do wieczora Po kilku dniach mi przeszło.
Odpowiedz
Zabiegana• 29 czerwca 2025
Spokojnie. Tak samo się martwiłam, chodziłam i pilnowałam pod przedszkolem. Teraz 5 miesięcy później codziennie słucham porannego tantrum ’nie chcę iść do przedszkola!’’ i już mi oko drga (praca to bałagan, dom to bałagan). Jeszcze tydzień w domu i będę w neurologii.....
Odpowiedz
autor
KiepskaWróżka
• 29 czerwca 2025
Cytat:Nie panikuj, my też chodzimy na 3 dzień. jak się denerwujesz, to dziecko to czuje.przyzwyczajaj się do myśli, że wszystko jest w porządku. krzywda jej się tam nie stanie, a bawi się tam lepiej i dziecko lepiej się rozwija w ogrodzie niż w domu z rodzicami. wszyscy chodzili do ogrodu i wszyscy żyją i mają się dobrze.tak, ja wszystko rozumiem rozumem, ale ona jest nadpobudliwa i nieuważna, ucieknie, a tam jest droga i tramwaj .....
Odpowiedz
KrólowaDramatu• 29 czerwca 2025
Doskonale Cię rozumiem, nie mamy babć i dziecko jest cały czas ze mną. Mam panikę na samą myśl o tym, co może spaść na placu zabaw, czy huśtawka, w którą się uderzy, albo zepchnie ze schodów. Ale u mnie jest to spowodowane lękami, którymi truje nas niania, która przez 10 lat pracowała w ogrodzie. Teraz zajmuje się jednym.
Odpowiedz
autor
KiepskaWróżka
• 29 czerwca 2025
Cytat:autorka Doskonale Cię rozumiem, nie mamy babć i dziecko jest zawsze ze mną. Mam panikę właśnie o to, że może spaść na placu zabaw, albo huśtawki go uderzą, albo zepchną ze schodów. Ale u mnie jest to spowodowane strachami na wróble, które trakujemy nianią, która pracowała w przedszkole przez 10 lat. Teraz jedna jest zaangażowana.tutaj i jak tu walczyć? Poważnie pod przedszkolem będzie dyżur ((((.
Odpowiedz
autor
KiepskaWróżka
• 29 czerwca 2025
Cytat:Nie powinnaś tego robić, bo jeszcze bardziej się spiąłaśTak, zdaję sobie sprawę, że psychoza już zaczyna śmierdzieć).
Odpowiedz
KrólowaDramatu• 29 czerwca 2025
Za dwa tygodnie zaczynamy przedszkole. Już upatrzyłam sobie wygodną ławeczkę niedaleko przedszkola do oglądania. W zeszłym roku miałyśmy iść do ogrodu, córka miała 2 i pół roku, ale zacięłam się tuż przed wyjściem, bałam się, że córka się obrazi albo nie będzie w stanie zrozumieć (słabo jeszcze mówiła), albo coś zrobi, a ona nie będzie w stanie powiedzieć. W końcu poprosiliśmy kierownika o przełożenie nas na ten rok. Minął rok, a ja martwię się nie mniej i zdaję sobie sprawę, że jeśli przełożymy przedszkole na kolejny rok, zmartwienia nie znikną. Nie wiem, jak się dostosuję, ale na pewno pójdziemy do ogrodu.
Odpowiedz
W tej chwili piszą
0
Wyślij