Rano idę do ginekologa, poszłam pod prysznic, wytarłam się ręcznikiem leżącym na pralce.... Przygotowałam się i poszłam. Przyszłam, rozebrałam się, wszystko jak zwykle .... Siadam na krześle, a lekarz to mężczyzna, siedzę, on podchodzi, patrzy tam i mówi: - Oooh, jesteśmy dziś przygotowani?! Nie rozumiem, myślę, o co mu chodzi! Przyjęcie się skończyło, przygotowałam się, wracam do domu, nie zdążę wejść do mieszkania, a już moja 4-letnia córka leci na mnie i krzyczy: - ’Mamusiu, mamusiu! Widziałaś ręcznik, który leżał dziś rano na pralce? Przez przypadek rozsypałam na niego glitter.....
SłodkaZabójczyni• 08 czerwca 2025
Dobry pomysł! Szkoda, że mam kobietę ginekologa, zmarnuję tylko
Odpowiedz
PaniDomu• 08 czerwca 2025
Odpowiedz
Czarodziejka• 08 czerwca 2025
To zabawne))))) A mój podczas porodu, kiedy wkrapiał jodynę, mówił: Czy to szczypie? Mam dmuchnąć? I nie czekając na odpowiedź dmuchał))))
Odpowiedz
W tej chwili piszą
0
Wyślij