ŻurekZBarszczem• 17 lipca 2025
krzyk duszy
W moich 25 latach praktycznie wszystkie koleżanki znalazły swoje szczęście, a ja w moich 25 latach wróciłam do rodziców z niemowlakiem, bez ślubu, bez pracy, siedzę teraz na karku, ojciec dziecka biega chce wrócić, ale to taka oklepana historia, znudzona już, tu myślę czy wyjdę za mąż przed 30, czy kogoś poznam. Teraz nie wyobrażam sobie, że ktoś się pojawi, że zbuduję nowy związek, czasami robi się strasznie
Zakręcona• 17 lipca 2025
Oczywiście, że tak! Najważniejsze, że rodzice cię wspierają! Nie gryzie? Wszystko się ułoży!!!!
Odpowiedz
FrytkaZMajonezem• 17 lipca 2025
Wczoraj był wątek o dziewczynie w wieku 33 lat, która nie wyszła za mąż i nie ma dzieci, ale bardzo chce - przeczytaj go, jest wiele przykładów pozytywnych napisanych do niej!
Odpowiedz
KsiężniczkaZBlokowiska• 17 lipca 2025
25 lat, to dopiero początek życia! Dziecko to takie szczęście.Wszystko będzie dobrze, dziecko trochę podrośnie, a Ty poczujesz się lepiej...I myślę, że nie powinnaś wracać do starego.
Odpowiedz
autor
ŻurekZBarszczem
• 17 lipca 2025
Moi rodzice są moim wsparciem! Oczywiście moja mama była zdenerwowana, ponieważ myślała, że córka znajdzie dobrego męża, wyjdzie za mąż i będzie miała dzieci, ponieważ rodzina jest dobra, wychowali mnie, ale nie spełniłam oczekiwań( Chociaż doskonale wiedziałam, że gdybym urodziła, sama zostałabym z dzieckiem, nie chciałam poddać się aborcji.
Odpowiedz
100procent• 17 lipca 2025
Mam 28 lat, też jestem sama, z ojcem dziecka podobna sytuacja.Ale mieszkam z rocznym dzieckiem w innym mieście od rodziców, wynajmuję mieszkanie, pracuję, niania jest...Piękna, szczupła, interesująca - bez skromności oświadczam, bo wszyscy dookoła tak mówią.Ale szczerze mówiąc, samoocenę mam trochę niską, nie myślę o mężczyznach, po prostu żyję, kocham życie, nie rozczulam się nad dzieckiem, a dalej - będzie tak, jak powinno być.Trzeba cieszyć się życiem - o to chodzi!:)Szczęścia dla Ciebie!
Odpowiedz
100procent• 17 lipca 2025
A moim super surowym rodzicom odpowiadam prosto: Można być szczęśliwą singielką i absolutnie nieszczęśliwą kobietą posiadającą rodzinę! Będę pluć w oczy tym, którzy będą mnie nazywać nieszczęśliwą w moim położeniu i nikt yazyak nie ma prawa tak oceniać:)
Odpowiedz
W tej chwili piszą
0
Wyślij