Hej dziewczyny! ? Co sądzicie o emocjonalnej zdradzie? Czy to już „pełnoprawna” zdrada, czy jednak coś pomiędzy? Gdzie dla Was zaczyna się granica – wiadomości, spotkania, przytulasy...? ? Dajcie znać, co myślicie, i podzielcie się swoimi historiami lub przemyśleniami. Czy przebaczyłybyście coś takiego?
MaszU mnieKawę• 20 lipca 2025
Nie trzeba seksu, żeby zniszczyć związek. Wystarczy, że czułam się wymieniona emocjonalnie.
Odpowiedz
TakaSobie• 20 lipca 2025
Nie każdy musi się zgadzać, ale ja bym nie przebaczyła. Zaufanie to podstawa.
Odpowiedz
120-120-120 (Nie chudnę)• 20 lipca 2025
Wystarczy, że on myśli o niej, zamiast o mnie. To już wystarczający powód do rozmowy – albo rozstania.
Odpowiedz
ana_stasya• 20 lipca 2025
Mój mąż miał „przyjaciółkę” – dopóki nie przeczytałam ich wiadomości. Zostawiłam go. Nie żałuję.
Odpowiedz
ZwykłaNiezwykła• 20 lipca 2025
Zdrada emocjonalna często jest tylko wstępem do fizycznej... niestety.
Odpowiedz
PaniZInternetu• 21 lipca 2025
Przeżyłam to – bolało bardziej niż jakby mnie po prostu zdradził fizycznie.
Odpowiedz
WariatkaZCharakterem• 21 lipca 2025
Moim zdaniem emocjonalna zdrada to początek końca związku. Zbyt intymna relacja z kimś innym nie jest „przyjaźnią”.
Odpowiedz
Hulajnoga• 21 lipca 2025
Dla mnie granicą jest to, czy mówi tej drugiej więcej niż mi. Jeśli tak – zdradza.
Odpowiedz
PiekłoNieZamarzło• 21 lipca 2025
Serio? Facet rozmawia z inną o uczuciach, planach, a później mówi, że to nic? Bye.
Odpowiedz
WszystkieSmaki• 21 lipca 2025
Moim zdaniem: jeśli serce zaangażowane, to nie ma co tłumaczyć.
Odpowiedz
ProszęNieDodzwonić• 21 lipca 2025
Lepiej nie czekać aż będzie za późno. Reagujcie wcześniej.
Odpowiedz
W tej chwili piszą
0
Wyślij