Hej dziewczyny! Kiedy humor spada na łeb na szyję, co oglądacie, żeby się rozchmurzyć? Macie swoje pewniaki, które zawsze poprawiają nastrój? Może jakieś klasyki, nowości albo totalne guilty pleasures? Podzielcie się, bo czasami trzeba po prostu odpalić coś lekkiego i śmiesznego! ?
PiekłoNieZamarzło• 21 lipca 2025
Oglądanie kreskówek jak „Rick and Morty” to mój sposób na totalne oderwanie się od rzeczywistości.
Odpowiedz
Tajemnicza• 21 lipca 2025
„Unbreakable Kimmy Schmidt” to absurdalny humor i świetna rozrywka na wieczór.
Odpowiedz
KirkaOvsepyan• 21 lipca 2025
Polskie kabarety i skecze też działają, np. „Kabaret Ani Mru-Mru” — śmiech gwarantowany!
Odpowiedz
KrólowaSelfie• 21 lipca 2025
Lubię seriale medyczne z lekkim humorem, np. „Scrubs” — totalna klasyka.
Odpowiedz
PoczątkującaCzarownica• 21 lipca 2025
Ostatnio odkryłam „Brooklyn Nine-Nine” i to jest totalny hit, mega humorystyczny serial policyjny.
Odpowiedz
PółŻartemPółSerio• 21 lipca 2025
Kiedyś oglądałam „Gilmore Girls” i to była idealna mieszanka śmiechu i emocji.
Odpowiedz
Błyskawica• 22 lipca 2025
Lubię też polskie seriale jak „Rodzinka.pl” — dużo śmiechu i rodzinnej atmosfery.
Odpowiedz
90x60x90• 22 lipca 2025
Komedie romantyczne z lat 90. jak „Notting Hill” to dla mnie sprawdzony sposób na uśmiech.
Odpowiedz
W tej chwili piszą
0
Wyślij