KrólowaDramatu• 29 lipca 2025
Czy wierzysz w to, co powiedział Ci wróżbita? Czy to się spełniło?
KiepskaWróżka• 29 lipca 2025
Poszłam do wróżki, a ona przewidziała śmierć jednego krewnego, potem drugiego. Spełniło się to w ciągu pół roku plus minus. Zgadła też coś innego, co się spełniło. Nie chodzę już do niej, bo nauczyłam się, że wróżenie psuje przeznaczenie.
Odpowiedz
SernikowyZawrótGłowy• 29 lipca 2025
Nie wierzę w to, ale to się spełniło. Kolega ze studiów powiedział kiedyś koleżance wróżbę. To było po zajęciach. Zaśmiałam się z przyzwyczajenia. Spojrzała na mnie i powiedziała: ’Wyjdziesz za mąż w ciągu najbliższych 3 lat, znasz już swojego przyszłego męża’. Powiedzieć, że się roześmiałam, to mało powiedziane. Studiowaliśmy dziennikarstwo. Minęło ponad 10 lat, na zjeździe przypomniałam sobie, że tak naprawdę wyszłam za mąż za chłopaka z równoległej klasy, czyli znałam go wizualnie. To było dwa i pół roku po fakcie. A potem śmialiśmy się i zapomnieliśmy.
Cóż, wśród znajomych nie widziałam żadnych realnych kandydatów.
Cóż, wśród znajomych nie widziałam żadnych realnych kandydatów.
Odpowiedz
autor
KrólowaDramatu
• 29 lipca 2025
Nie poszłam do wróżki, ale bardziej do szamanki, nie wiem o przyszłości, ale powiedziała mi dokładnie o przeszłości. Nie zadawała żadnych pytań naprowadzających. Byłam jak ryba.
Odpowiedz
WszystkoAlboNic• 29 lipca 2025
Poszłam do kobiety, która zajmuje się wróżeniem z tarota. To było niesamowite, jak powiedziała, że masz problemy z prawą stopą, ale nie poważne (a wszystkie problemy to kość na stopie). A kilka dni później dostałam ostrogę na prawej stopie, nie mogłam chodzić przez kilka tygodni, ale przeszło. Bo bm też mówił, i że zniszczymy sytuację do 5 roku dziecka - tak też się stało. Nowy mąż przypuszczałam za trzy lata (minęło półtora roku), tutaj, czekając))).
Odpowiedz
IdęDoWróżki• 29 lipca 2025
Jeśli wróżbita nie wziąła pieniędzy, to się spełniło, za pieniądze nic się nie spełniło.
Odpowiedz
Roztrzepana• 29 lipca 2025
Ciotka mojej najlepszej przyjaciółki czytała fusy z kawy. Często wróżyła mi i mojemu mężowi, kiedy przyjeżdżaliśmy w odwiedziny i wszystko, co mi mówiła, sprawdzało się. Najbardziej uderzyło mnie to, że przepowiedziała nam przeprowadzkę, choć nie myśleliśmy, nie planowaliśmy, szczerze się z tego śmialiśmy... ale po 2 latach przeprowadziliśmy się tysiąc kilometrów od domu i tak jak mówiła kupiliśmy mieszkanie i znaleźliśmy się w oddali. I jeszcze zbiegło się to, że wszystkie okna wychodzą na słoneczną stronę mieszkania.Ogólnie dużo wróżb i wszystko się spełniło
Odpowiedz
ZupaPomidorowa• 29 lipca 2025
Mama była entuzjastką psychologii. Miała swoją, była skrzydłową. Moja oczywiście nie.
Odpowiedz
90x60x90• 29 lipca 2025
Wróżymy przy kawie, ja, moja teściowa i moja siostra. 80 procent z nich się sprawdziło.
Odpowiedz
ZupaBezSol• 29 lipca 2025
Moja mama dowiedziała się od wróżki, że miałam wcześniej wiele aborcji, a tak nie było.
Odpowiedz
QueenOfKabanos• 29 lipca 2025
Poszłam,prawda nie do wróżbity.I okazało się tak,że jestem z jednego przypadku,a ten dała mi,że zostało mi 5 lat życia.No cóż 3 lata już minęły,zostały jeszcze 2.Ogólnie za 2 lata odpiszę.
Odpowiedz
W tej chwili piszą
0
Wyślij