Prędzej czy później każde dziecko pozostaje w mieszkaniu przynajmniej przez minutę bez nadzoru dorosłych. A potem dzieci zaczynają wymyślać, o ile dorośli im w tym nie przeszkadzają. Znalazłam to zabawne zdjęcie w Internecie. A jaka jest największa szkolna wpadka Twojego dziecka, której wspomnienia nie opuszczają Cię do dziś? Podzielimy się?
RudaWeWłosach• 10 sierpnia 2025
Moje dziecko ma 4 lata i nie uczęszczało do szkoły. Zajmujemy się wychowaniem i spędzamy czas z dzieckiem.
Odpowiedz
MaszU mnieKawę• 10 sierpnia 2025
Dziecko miało nieco ponad rok, spało w swoim pokoju w łóżeczku, ja byłam w kuchni i przygotowywałam jedzenie. Potem się obudził, ale nie dał tego po sobie poznać) Kiedy weszłam do pokoju prawie zemdlałam. Maluch zrobił kupę, zdjął pieluchę i oblepił się nią cały, ściany, łóżeczko. Był cały. Ledwo mogłam to posprzątać.
Odpowiedz
ZmęczonaŻyciem• 10 sierpnia 2025
Pamiętam moją 35 rocznicę.Mąż dał mi 35 róż.Wstawił je do wazonu w pokoju. Synek miał 4 lata.Wchodzę do pokoju-wszystkie główki są obcięte nożyczkami i ułożone na podłodze schludnie.W wazonie są tylko szturpaki.
Odpowiedz
CichaWoda• 10 sierpnia 2025
Nigdy go nie zostawiamy, a kiedy to robi, nie zachowuje się tak, ponieważ jest dorosły!
Odpowiedz
NieZałatwiajMnie• 10 sierpnia 2025
Wyjęła moje stringi, założyła je na ubranie, ale nie jak majtki, tylko jak kostium kąpielowy. Założyła okulary (bez okularów), wzięła moją torebkę, założyła buty na obcasie. I usiadła w przedsionku (mamy trzy mieszkania) na taborecie z twarzą kierowniczki biura paszportowego.Sąsiadka szlochała jak ją zobaczyła.Gdzie byłam nie pamiętam - to było jakieś 10 lat temu.Chyba stałam na umywalce z praniem.
Odpowiedz
W tej chwili piszą
0
Wyślij