PaniZInternetu• 14 września 2025
Jestem brzydka i gruba
Mam tak dość, że nie potrafię wydusić z siebie słowa. Miałam fryzurę, miałam grzywkę lub nie miałam grzywki i jestem brzydka pod każdym względem. Byłam blondynką i brunetką. Męczę się na zmianę. A do tego mam męża, więc w ogóle nie zwraca na mnie uwagi, ciągle gdzie - coś, tylko nie w domu. Teraz w nocy muszę umyć samochód. W ogóle nie zwraca uwagi, już zapomniałam, jak to jest iść tylko do kawiarni lub na pizzę. Może to dlatego, że jestem tak brzydka..... A ja ważę 80kg i mam 175. Jestem taka zmęczona.....
GłowaPełnaMyśli• 14 września 2025
Nie powinnaś wychodzić z mężem na pizzę, ale na siłownię. Zasugeruj mu to.
Odpowiedz
BrzydUla• 14 września 2025
Ja też mam sąsiadki, powiedzmy nie dobre, ale ich mężowie noszą je na rękach, ale piękności to same problemy i rozwody, nie rodzić się pięknym, ale rodzić się szczęśliwym :)
Odpowiedz
BrzydUla• 14 września 2025
nie lubisz siebie. w tym tkwi problem. zacznij chudnąć, dbaj o siebie i częściej się uśmiechaj )) mów mężowi miłe rzeczy. zobacz jak on zareaguje na ciebie w ten sam sposób ))
Odpowiedz
BabciaNaRowerze• 14 września 2025
Więc pracuj nad swoim ciałem. Możesz to zrobić w domu. Po pierwsze - zastąp cukier stewią, staraj się nie jeść mąki w pierwszej połowie dnia i po godzinie 8. Drugą rzeczą są ćwiczenia. Moja rada, spróbuj zumby, to jak cadrio-disco z fajną muzyką. I po trzecie, kochaj siebie! Sukcesów i zdrówka!
Odpowiedz
Wybuchowa• 14 września 2025
Przepraszam, jeśli nie kochasz siebie, dlaczego ktokolwiek miałby cię kochać? Jeśli codziennie przekonujesz swojego męża, że jesteś brzydka i gruba, on już w to wierzy. Przekonaj go, że jest inaczej.
Odpowiedz
OnaTaDobra• 14 września 2025
Ja też ważę 80kg tylko przy wzroście 160cm. Ale jestem dobrą gospodynią i mamą, a mój mąż to docenia, docenia za lojalność za to, że potrafię go wesprzeć w trudnej chwili itp.
Kochaj siebie!
Kochaj siebie!
Odpowiedz
100procent• 14 września 2025
Ty pewnie też tak mówisz do swojego męża, prawda? Spójrz na mnie, jestem gruba? Nie podobam ci się itd. Przestań! Weź się w garść! Waga nie zawsze jest problemem, problem tkwi w głowie!
Odpowiedz
SzybkaJakBłyskawica• 14 września 2025
Jeśli będziesz jej współczuć, będzie tylko siedzieć i jęczeć. Kiedyś sama byłam taką grubą kobietą, jęczącą i jedzącą bułki. potem schudłam, lepiej wyglądam, pracuję w internecie, kupuję ubrania, które chcę dla siebie, mój mąż jest zachwycony.
Odpowiedz
Mam takie same dane. Mój mąż mówi, że mnie uwielbia, ściska mnie cały czas. Nie ma mowy o tym, żeby się mnie wstydził. Ale ja siebie nie lubię. Odwracam się od luster, kupowanie ubrań to męka! Lubię rzeczy w małych rozmiarach. Okresowo jestem w stanie utraty wagi Prawdopodobnie nie ma zachęty. Gdyby mój mąż nie pussyfoot, a pendel dał, może, a siła zostanie znaleziona dla siebie, aby podjąć.
Odpowiedz
SzybkaJakBłyskawica• 14 września 2025
Och, mówię ci, gdybym nie została kopnięta rok temu, nadal kupowałabym pokrowce na czołgi zamiast ładnych ubrań.
Odpowiedz
autor
PaniZInternetu
• 14 września 2025
Tak, ja też schudłam 2 kg i leciałam, a mąż powiedział, że przytyłam.
Odpowiedz
W tej chwili piszą
0
Wyślij