100procent• 17 września 2025
jak zrozumieć mężczyznę?
Opiszę krótko sytuację.... Spotykam się z facetem, relacje na początku były dobre, potem w związku z jego grafikiem pracy i ciągłymi podróżami zaczęliśmy się rzadko widywać (od 1,5 miesiąca wczoraj widzieliśmy się po raz pierwszy). Przyszedł do mnie wczoraj wieczorem i poszliśmy do kawiarni, oczywiście mam dużo pytań - dlaczego tak mało czasu spędzamy razem i że mi się to nie podoba., on mówi, że teraz mam okazję dobrze zarobić, a potem go nie będzie, tu i teraz trzeba łapać moment - więc bądź cierpliwa i nie obrażaj się, wszystko będzie dobrze, dobrze myślę z tym nie kłóć się. Pyta mnie, czy chcesz mieć dziecko - odpowiadam, oczywiście w przyszłości chcę mieć dziecko. Potem pytam go - a czego ty ode mnie chcesz? Dlaczego się ze mną komunikujesz? (po prostu mam taki mętlik w głowie i nie mogę sama zrozumieć - czy on chce ze mną być czy nie) na co dostaję odpowiedź - ohhhhhh, no tak zadajesz takie pytanie, nie odpowiem na nie.......(wcześniej usłyszałam od niego, że jest mu ze mną dobrze, że chciałby w przyszłości budować ze mną związek)......dla mnie oczywiście ta odpowiedź oooh bardzo zdenerwowała, od razu się ulotniłam - siedział cały wieczór w milczeniu z niezadowoloną miną, (oczywiście widział moją niezadowoloną minę). Siedzieliśmy w samochodzie, który miał mnie odwieźć do domu - i też milczał całą drogę, kiedy dojechaliśmy do domu powiedziałam tylko dobranoc i głupio wyszłam z samochodu nie całując go, chociaż odwrócił się do mnie i był zszokowany, że tak zimno się zachowałam, powiedział, że przyjadę jutro, pa....... wieczorem dzwonię do niego - a telefon jest wyłączony....... Może nie powinnam zadawać takich pytań na początku znajomości - takim pytaniem go zaskoczyłam i w ogóle jak się teraz zachować? Jako takiego doświadczenia z mężczyznami nie mam. Przepraszam za ten wywód, pisałam na szybko.
RolnikZInternetu• 17 września 2025
Nie naciskaj na niego, przestraszył się. Nie rób nic teraz, tylko nie popełniaj tych samych błędów w przyszłości.
Odpowiedz
Hulajnoga• 17 września 2025
Myślę, że bał się presji. Trudno jest odpowiedzieć na pytanie: ’Czego ode mnie chcesz? Chcemy odpowiedzi - dziecka, rodziny i małżeństwa. Ale mężczyźni tacy nie są. Mają podejście - dobrze mi z nią, a potem życie pokaże. Tak to już jest.
Odpowiedz
autor
100procent
• 17 września 2025
Chciałabym po prostu wiedzieć czego dokładnie potrzebuje - związku czy po prostu dobrej zabawy, po prostu nie widuję się z nim tak często. zaczęliśmy dzwonić rzadko i pojawiło się wiele spekulacji i pytań, jak go bardziej poprawnie zapytać? Po prostu nie konsultuję się naprawdę z nikim, nie ma prawdziwych przyjaciół, są dobrzy znajomi i tyle, odpowiedź mamy - już wiem na pewno.
Odpowiedz
ObiadU Mamy• 17 września 2025
Nigdy nie zadawaj takich pytań. Zobacz jego stosunek do ciebie. Jeśli wszystko jest poważne, to po działaniach mężczyzny wszystko jest jasne. A jeśli tak zabawia się raz w miesiącu, to oczywiście nie odpowie ci nic grubego
Odpowiedz
autor
100procent
• 17 września 2025
widział, że jestem zdenerwowana, czymś zdenerwowana, powiedział powiedz mi co cię gnębi, widzę, że w mojej głowie kłębi się mnóstwo pytań, więc dałam temu wyrazjest asertywny, po miesiącu związku już zaproponował wspólne zamieszkanie.
Odpowiedz
ZielonaKartka• 17 września 2025
Zrób pauzę.... nie dzwoń, pozwól mu pomyśleć o tym, co dla niego znaczysz:-)
Odpowiedz
UFOłowca• 17 września 2025
Tak, te pytania nie powinny być zadawane na początku związku. Nie trzeba ich w ogóle zadawać, dopóki mężczyzna sam nie zdecyduje, czego potrzebuje. A kiedy on zdecyduje, ty sama będziesz wiedzieć wszystko. ))) Przynajmniej dotyczy to początkowego etapu relacji. W tej sytuacji absolutnie nie masz racji i jestem po stronie faceta. On też, nawiasem mówiąc, nie widział Cię od 1,5 miesiąca. Pewnie miał jakieś plany ))) A Ty swoimi pytaniami i zachowaniem zepsułaś mu wieczór. Poczuł się urażony i ma absolutną rację. Albo przeprosić jak najszybciej, tym lepiej, albo poczekać na dalszy rozwój wypadków. Ale najprawdopodobniej nie będą one na Twoją korzyść.
Odpowiedz
autor
100procent
• 17 września 2025
Już kiedyś zrobiłam taką pauzę, nie dzwoniłam przez tydzień - i on też, potem wybrał numer jakby nic się nie stało, tylko zaczął dopytywać - może mam kogoś innego i dlaczego nie mówię czułych słówek, nie mówię, że tęskniłam.
Odpowiedz
ah, powiem Ci jako mama: wyobraź sobie, że kochasz faceta, ale masz pracę i mniej czasu, ale masz uczucia, myślisz o nim, martwisz się o niego, modelujesz, jak byś się zachowała? Dzwoń, smsuj i leć do niego w każdej wolnej chwili. Kiedy mężczyzna Cię pragnie, kiedy Cię potrzebuje, jest gotowy na wszystko, od niego nie ma przejścia, zalewa Cię uwagą i wszystkim co temu towarzyszy...Mam nadzieję, że odpowiedziałam na Twoje pytanie o to jak Cię traktuje.
Odpowiedz
Zakręcona• 17 września 2025
Nie ma błędów, gdy mężczyzna jest zainteresowany, nigdy nie będzie się niczego bał!
Znaj swoją cenę!
Każdy zawsze się spieszy, aby wziąć ślub i mieć dzieci, a potem się rozwieść lub rozstać.
Umiesz czekać, twój mężczyzna na 100% cię znajdzie i będą dzieci.
I zapomnij o tym palancie, przynajmniej nie musisz się tak martwić, on nie jest tego wart.
Wyobraź sobie, co się z nim stanie w małżeństwie? Czy będziesz się cały czas denerwować i myśleć gdzie on jest?
A tak naprawdę to myślę, że on ma kogoś innego, skoro tak się zachowuje. Sam powinien o Ciebie zabiegać.
Życie jest jedno!
Znaj swoją cenę!
Każdy zawsze się spieszy, aby wziąć ślub i mieć dzieci, a potem się rozwieść lub rozstać.
Umiesz czekać, twój mężczyzna na 100% cię znajdzie i będą dzieci.
I zapomnij o tym palancie, przynajmniej nie musisz się tak martwić, on nie jest tego wart.
Wyobraź sobie, co się z nim stanie w małżeństwie? Czy będziesz się cały czas denerwować i myśleć gdzie on jest?
A tak naprawdę to myślę, że on ma kogoś innego, skoro tak się zachowuje. Sam powinien o Ciebie zabiegać.
Życie jest jedno!
Odpowiedz
autor
100procent
• 18 września 2025
Ja też mam takie myśli, ale nigdy wcześniej nie było nic podejrzanego w mojej obecności
Odpowiedz
Zakręcona• 18 września 2025
Drogi autorze, chcę podzielić się moją historią: zacząłam rozpoczynać związek z MF, który był kawalerem przez długi czas. i czekałam na słowa miłości, romansu, emocji z jego strony, ale to wszystko nie było (jest rakiem według horoskopu). Z natury jestem bardzo emocjonalna, od razu mówię co czuję. A kiedy mówiłam o swoich uczuciach on milczał, obraziłam się na tydzień. widywaliśmy się, nie widywaliśmy. myślałam, żeby zerwać, lubiłam i nie było mi z nim źle, solidnie, ale jak nie to nie...ale potem nastąpił przełom - zaczął pytać o dzieci, czy chcę i kogo chcę. na początku związku mówił, że z natury jest samotnikiem i kiedyś żył sam. a potem jak śnieg na głowę - chcę żebyśmy mieli dziecko! zaszłam w ciążę, urodziłam, teraz żyjemy jak zaprzyjaźniona rodzina, ja mu czasem wypominam jaki był wcześniej, a on - jestem rakiem, nie musisz mnie straszyć, albo chowam się w domu, wszystko w swoim czasie! przepraszam, dużo tekstu! co ja mówię - człowiek z natury powinien sam czegoś chcieć, nie trzeba naciskać! każdy okazuje miłość na swój sposób. Powodzenia!
Odpowiedz
W tej chwili piszą
0
Wyślij