GóraKasy• 30 września 2025
Czy uważasz, że to prawda, że wszyscy nauczyciele nie lubią swojej pracy lub dzieci?
Im więcej rozmawiam z moimi przyjaciółmi nauczycielami, tym bardziej jestem o tym przekonana. Chociaż jakieś 5 lat temu pamiętam większy entuzjazm. System chyba działa...nie oceniam, bo oni pracują wieczorami i idą do domu, a kasy na nich nie widać. Pracują, ale nie kochają dzieci. To zrozumiałe, że mówią tak między sobą. A co ty o tym myślisz?
ŻurekZBarszczem• 30 września 2025
A dlaczego mają kochać cudze dzieci? Czy ty kochasz cudze dzieci? To praca jak każda inna - przekazywać dzieciom wiedzę w przystępnej i zrozumiałej formie, a rodzice i bliscy powinni kochać dzieci
Odpowiedz
Sama jestem nauczycielką. Nie mogę powiedzieć, że kocham dzieci innych ludzi, ale traktuję je z szacunkiem i staram się być sprawiedliwa. Zdecydowanie kocham swoją pracę. I to było bardzo miłe, że dzieci to czuły - kiedy poszłam na urlop macierzyński, moi uczniowie przez kolejny rok pytali: ’Kiedy w końcu do nas wrócisz?’. Martwi mnie coś innego: obecnie nie ma szacunku dla nauczycieli, ani ze strony rodziców (przede wszystkim), ani, odpowiednio, ze strony uczniów. Czy w takich warunkach łatwo jest kochać tych, którzy traktują cię z pogardą. Jeden z kolegów opowiedział mi pewną historię: Student pyta mnie: ’Czy to prawda, że masz dwa stopnie naukowe?’ Tak, odpowiada mój kolega. Uczeń mówi: ’Więc nie masz jeepa na podwórku...’.
Odpowiedz
ZielonaKartka• 30 września 2025
Myślę, że znajomi trochę wprowadzają w błąd, uwierz mi, że nie da się pracować jako nauczyciel i nienawidzić swojej pracy i dzieci. Można narzekać, frustrować się, denerwować itp. ale ci, którzy naprawdę tego nie lubią, nie pracują, to zbyt duży wysiłek psychiczny.
Odpowiedz
WariatkaZCharakterem• 30 września 2025
Dzieci należy szanować, a nie kochać. Wszystkie dzieci są normalne, ale wielu rodziców jest nieodpowiednich i dyskutuje z nauczycielami przed swoimi dziećmi. Jakiego rodzaju szacunek będą miały dzieci do nauczycieli, jeśli ich rodzice nie mają takiego szacunku?
Odpowiedz
CebulowaDama• 30 września 2025
Siostra mojego męża pracuje jako nauczycielka, choć nie planowała tego od początku. Zaczęła prowadzić klub i się zaangażowała. Uczy matematyki, jest surowa. Ale kocha dzieci i one też ją kochają. Dała swojej klasie przywództwo - jej klasa zawsze chętnie gdzieś z nią jedzie. Na obóz, na wycieczkę, do teatru. Kiedy trzeba przygotować się do kolejnego ’przedstawienia’ z polecenia reżysera - sami oferują pomoc, rysują, fotografują, kleją.Pamiętam siebie - my tacy nie byliśmy. Koleżanki z klasy nas nie lubiły, my jej też. Potrafiliśmy zrobić coś tylko kopniakiem.Dzieci czują jak są traktowane i płacą taką samą monetą.Oczywiście są dzieci, które nie mają łatwo, a rodzice tym bardziej. Wtedy siostra może powiedzieć w domu co o nich myśli. A pod koniec kwartału zazwyczaj jest już zmęczona, już mówi, że jest nudno, czeka na wakacje. A kiedy wakacje się kończą, jest już znudzona.
Odpowiedz
W tej chwili piszą
0
Wyślij