GaduGadu• 23 lipca 2025
Kto miał sytuację, w której jego mąż poprosił o drugie dziecko, a ty nie chciałaś lub nie byłaś gotowa? Jaką decyzję ostatecznie podjęliście?
GóraKasy• 23 lipca 2025
Jestem taka. Mój mąż chciał od czterech lat. Ja tego nie chcę. Pogodził się z tym.
Odpowiedz
autor
GaduGadu
• 23 lipca 2025
Od dawna o to proszę, ale nie chcę. Wyjaśniam mu, a on wydaje się rozumieć, ale w głębi duszy jest trochę urażony. On też chciałby mieć chłopca, wymyślił nawet dla niego imię...
Odpowiedz
SłodkaZabójczyni• 23 lipca 2025
Jeśli nie ty, to gdzie indziej.
Nie zawracają sobie tym głowy.
Nie zawracają sobie tym głowy.
Odpowiedz
Wybuchowa• 23 lipca 2025
Mieliśmy to samo, mój mąż prosił o córkę, ale ja byłam temu przeciwna. Teraz mamy odwrotnie )))) Ja chcę kolejne dziecko (dziewczynkę), a mąż mówi, że nas na to nie stać. Wciąż czekamy.
Odpowiedz
JestemZŁomoty• 23 lipca 2025
Mam, ale nie zgadzam się, chcę dać dobre warunki dla jednego, dla dwóch uważam, że nasze dochody są niewystarczające, chcę i samorealizacji, a nie lat na urlopie macierzyńskim, bo nie ma nikogo innego do oglądania, szczerze mówiąc po prostu i iść ponownie w ciąży, rodzić, znosić te wszystkie bóle nie jest pożądane
Odpowiedz
KiepskaWróżka• 23 lipca 2025
Ciężko było mi się przystosować do drugiego dziecka,kiedy pierwsze miało 3 lata,wtedy mąż pierwszy raz wspomniał,ale milczałam.Starałam się tylko kontrolować,żeby nie zajść w ciążę.A teraz nasza córka ma już 7 lat,a ja od roku myślę o drugim dziecku.Bardzo tego chcę! Niedawno dowiedziałam się,że będę mamą po raz drugi i jestem przeszczęśliwa!
Odpowiedz
autor
GaduGadu
• 23 lipca 2025
Ma teraz 4 lata. Mój mąż bawi się z nią, rozpieszcza ją. Kiedy była bardzo mała, też jej pomagał, ale nie tak bardzo, jak chciałam. To znaczy, musiałam prosić i chciałam, żeby robił to bez przypominania mi. Teraz przysięga, że zrobi wszystko, ale ja nie jestem gotowa... boję się... nie chcę. Wydaje mi się, że to ’obitsyanki-tsyatsyanki’ po prostu urodzić.
Odpowiedz
ZmęczonaŻyciem• 23 lipca 2025
Tak. Nie prosił długo, ale sabotował mnie. Teraz jestem na urlopie macierzyńskim z dwuletnim synem, a mój najstarszy ma 16 lat.
Odpowiedz
Dama_z_Kotem• 23 lipca 2025
Aha, i mamy tak.... Sytuacja finansowa nie pozwala...I do niej tak mówię, a na nią jedna rozmowa: wszyscy tak żyją, a u nas jakoś będzie, a ja jakoś nie chcę.I tak ledwo wszyscy się wycofują.
Odpowiedz
Dama_z_Kotem• 23 lipca 2025
Oj boję się tego oczywiście.I miał takie rozmowy i kłótnie.Pytał kiedy może odejść,kiedy chce 2 dziecko.Ale wszystko nadal się wlecze,prawie 5 lat,niby żyjemy dobrze.Ale gdy ten temat czasami wypłynie znowu kłótnie.Boję się jak to się skończy.Ale nadal nie chce 2 dziecka!!!!!.
Odpowiedz
autor
GaduGadu
• 23 lipca 2025
Nie odejdzie i nie znajdzie go)) Jest dorosłym mężczyzną, a nie małym chłopcem, który nie dostał nowej zabawki. Szanuje moją opinię.
Odpowiedz
Dama_z_Kotem• 23 lipca 2025
Więc wszystko będzie dobrze z tobą!!!! Ile masz lat? Może będziesz chciała za rok? Mam tylko 32 lata i nie ma dokąd pójść!!!!!
Odpowiedz
autor
GaduGadu
• 23 lipca 2025
Mam 22 lata. Więc masz tylko 32 lata, wciąż masz przed sobą co najmniej 5 lat))) Ja oczywiście też mam czas, ale mimo to jakoś to wszystko jest przerażające. Nie bałam się rodzić po raz pierwszy, ale teraz wyobrażam sobie przechodzenie przez to jeszcze raz i aż mnie ciarki przechodzą.
Odpowiedz
Diabeł_Wcielony• 24 lipca 2025
To właśnie mi się przydarzyło. Ja chciałam, on nie chciał. Wleczemy się, a czas, lata mijają....
Urodziłam dziecko. I jestem głupia, że nie zrobiłam tego wcześniej.
Urodziłam dziecko. I jestem głupia, że nie zrobiłam tego wcześniej.
Odpowiedz
W tej chwili piszą
0
Wyślij