NiePijęOdWczoraj• 05 czerwca 2025
Kask Mokosh z futrem
Chcę kupić córce kask Mokosh z futerkiem, kto miał, jak się pierze z futerkiem i w ogóle jak są te zachwalane Mokosh? bo my wszyscy staromodni w Reimie chodziliśmy).
CebulowaDama• 05 czerwca 2025
Oddałam czapkę do pralni chemicznej.
A szalika nie nosiliśmy)
Dwie zimy w końcu mój synek nosił ich czapkę.
sprzedałam jak nową).
A szalika nie nosiliśmy)
Dwie zimy w końcu mój synek nosił ich czapkę.
sprzedałam jak nową).
Odpowiedz
18latJużMam• 05 czerwca 2025
mieliśmy śnieżnobiały sezon i sprzedany.był jak nowy.nic się nie rolowało i futerko nie wycierało.prany ręcznie w chłodnej wodzie.suszony na ręczniku.futerko suszone suszarką.jak nie leniwe to.odcinane.i po praniu szyte na nowo.czapki fajne.ale już się przyzwyczaiły.no i oczywiście dla odmiany jeszcze nie były białe.więc kto ma szczęście
Odpowiedz
ZagubionaWDżungli• 05 czerwca 2025
Nasz miś i króliczek też są białe. Piorę je ręcznie i suszę pompony suszarką do włosów. Wszystko jest w porządku, żadnych kłaczków.
Odpowiedz
Kłaczki?! Na makosha? Miałam dwa kaski i żaden z nich nie miał kłaczków ani rozstępów. W zeszłym roku kupiłam dla malucha kask z białym lwem. Moczę go w misce z Vanish’em, a starszy - misiowy piorę w osobnym woreczku w wełnie mode (oczywiście nie tylko jedną czapkę). Podoba mi się, a na czapce dokupiłam pompon i w pralce nie można prać, czapka jest jakoś powalona.
Odpowiedz
KrólowaDramatu• 05 czerwca 2025
był to kask wyprany ręcznie starannie wykręcony wysuszony na baterii na białym ręczniku (kask był biały) wszystko super.
Odpowiedz
W tej chwili piszą
0
Wyślij