Kidstaff
Wejście Rejestracja
Zapytaj Porada
Ustawienia Rozmiar czcionki: a a a
help@kidstaff.pl
Wejście Rejestracja
Zasady | Ograniczenia | Cookies
©2008—2026 Kidstaff Kidstaff
Forum dla kobiet Kidstaff - Rodzina, dom, dzieci - On, ona.
18latJużMam• 06 sierpnia 2025

Jak przetrwać rozstanie z mężem?

Witam dziewczyny podzielcie się kto był w takiej sytuacji. Teraz szukam mieszkania z którego mogłabym się wyprowadzić.I bardzo się boję ale rozumiem że trzeba wybrać albo on albo dziecko.On za każdym razem po aferze przychodzi prosić o wybaczenie obiecuje że się zmieni i nic.Rozumiem że to bagno bez końca trzeba coś zrobić żeby iść do przodu ale i tak się boję.
15 0
Wszystkie zdjęcia tematuKomentarze autoraMoje reakcjeMoje odpowiedzi
awaswa• 06 sierpnia 2025
1
Nie ma się czego bać! To po pierwsze.
Odpowiedz
grafik• 06 sierpnia 2025
2
Oczywiście, że się boję! Oczywiście, że tak. Ale musisz się zdecydować, jesteś jeszcze młoda! Zostaw go - wtedy czas minie, wszystko się poprawi, będziesz pamiętać wszystko jako straszny sen! Powodzenia i cierpliwości!
Odpowiedz
sema• 06 sierpnia 2025
3
Jeśli masz pracę, to musisz wyjechać, ta sytuacja się nie zmieni, jeśli się nie rozstaniecie...a psychika dziecka jest ważniejsza niż mąż, do którego nie ma już uczuć....
Odpowiedz
KatieM• 06 sierpnia 2025
4
Rzuć go, zasługujesz na coś lepszego! Życzę ci wszystkiego najlepszego!
Odpowiedz
KrólowaDramatu• 06 sierpnia 2025
5
Odszedł i to wszystko! Do nowego przeznaczenia
Odpowiedz
Taniel• 06 sierpnia 2025
6
Jeśli nie możesz już tak żyć, nie możesz już tak żyć. To tylko kwestia czasu... To interesujący wybór. Jeśli go wybierzesz, gdzie położysz dziecko? A może pozwolisz mu się tym cieszyć? To trudne...ludzie się nie zmieniają - czasami próbują być lepsi niż są, czasami....
Odpowiedz
ŻurekZBarszczem• 06 sierpnia 2025
7
Psychika dziecka - to oczywiście (od tego wszystkie kompleksy w przyszłości), ale nawet dla siebie nie boisz się, że pewnego dnia cię pobije?
Odpowiedz
TwardaBaba• 06 sierpnia 2025
8
Pierwszy krok zrobiłam nocując w mieszkaniu mojej matki. Jakoś zebrałam siły, następnego dnia przyjechałam, spakowałam wszystkie rzeczy, zadzwoniłam po taksówkę i wyjechałam.Próbowałam wrócić jakieś pół roku. Dzięki Bogu nie wróciła.Teraz jestem żoną bardzo wrażliwego, życzliwego mężczyzny, który jest jak kamienna ściana!
Odpowiedz
Pomysłowa• 06 sierpnia 2025
9
Pamiętam jeszcze z dzieciństwa jak ciągle uciekałam z babcią do sąsiadów przed dziadkiem z siekierą, to przerażające, uwierz mi szczególnie jak na małe dziecko trzęsłam się jak zwierzę, nie mogłam spać sama, szkoda dziecka, niech ma dobre nieustraszone dzieciństwo....
Odpowiedz
kris_la• 06 sierpnia 2025
10
Łatwiej jest zmieniać ludzi niż ich samych.
Czy musisz żyć z taką osobą przez całe życie? Zdobądź siłę i odejdź. Przynajmniej dwóm osobom będzie lepiej.
Odpowiedz
Pollada• 06 sierpnia 2025
11
Odejście jest przerażające, ale pozostania z nim się nie boisz? Jak widzisz waszą wspólną przyszłość? Moja opinia - zanim odejdziesz (lub zostaniesz), musisz uświadomić sobie, czego TY chcesz, czy chcesz zostać, czy inaczej zbudować swoje życie. I zacząć iść w wybranym kierunku. Jeśli odejść - to poszukać pracy, opcji mieszkaniowych itp. Jeśli chcesz zostać - sam zdecyduj, jak powinien zmienić się Twój związek. Istnieją zarówno tradycyjne, jak i nietradycyjne metody tworzenia klimatu psychologicznego w rodzinie (na przykład formacje Helinger, studnia lub po prostu udaj się do psychologa rodzinnego).Chociaż mąż jest winny, ale wszelkie zmiany w swoim życiu musisz zacząć od siebie. Nikt za Ciebie nie podejmie decyzji, czy Cię zostawić, czy zostać i jak dokładnie to zrobić.P.S. Przepraszam za długi post, sama przechodzę teraz przez podobną sytuację, a temat nie jest mi obojętny
Odpowiedz
Szczęściara• 06 sierpnia 2025
12
Odejdź, zanim urwie ci głowę, natychmiast i nieodwołalnie! Póki jesteś młoda!
Odpowiedz
Miss_Mommy• 06 sierpnia 2025
13
Czasami najlepszym oświetleniem drogi przed nami są płonące za nami mosty.
Odpowiedz
autor maja • 06 sierpnia 2025
14
Dziękuję dziewczyny, za radę.I praca jest, i czuję, że się rozwijam, są aspiracje, są pragnienia.Jestem popytu i mężczyźni nie zwracają uwagi, choć mój mąż oskarżyć mnie o nic. Ostrzegałem go, że odejdę, obiecał się zmienić, ale wszystko jest takie samo.Dziś wieczorem szukałem mieszkania, a on zobaczył mnie na ulicy (przechodząc obok).W domu zapytał, co tam robię, szczerze odpowiedział, że szukam mieszkania dla mnie i mojej córki.Cichy ... Ale już dostrojony.
Odpowiedz
autor maja • 06 sierpnia 2025
15
Masz rację jestem w stanie dokonać własnego wyboru,dla mnie takie odejście jest jak najbardziej na miejscu,daje mu szansę poczuć co traci.Inaczej rozmowa jest tylko podgrzewana.Doskonale rozumiem,że zarówno mi jak i mojej córce będzie potrzebny psycholog,przynajmniej po to by wyjść z roli ofiar i dalej budować swoje życie.
Odpowiedz
Opinie wyrażone w wątku odzwierciedlają poglądy autorów i nie odzwierciedlają stanowiska administracji strony.
W tej chwili piszą  0
5000
Wyślij

Teraz czytają!

Ograniczenia / Zasady / Pomoc

©2024—2026 Kidstaff