Dobry wieczór wszystkim. Przeczytałam dzisiaj jeden temat i przyszła mi do głowy straszna myśl: ile czasu zostało mi do marazmu? Dziewczyny, kiedy to nadejdzie Waszym zdaniem? Widzę jak całkiem młode dziewczyny narzekają: potem teściowa marazm, potem teść .... W jakim wieku są te osoby? A może za marazm liczy się coś innego? Np. jakaś opinia, z którą oponent stanowczo się nie zgadza, albo sposób życia, za którym on (oponent) nie przepada? Co o tym sądzicie? Dodam ankietę dla zabawy.
ZupaPomidorowa• 10 czerwca 2025
Sądząc po doradcy, niektórzy z nich byli wcześniej, w wieku 20 i 40 lat.
Odpowiedz
90x60x90• 10 czerwca 2025
Najbardziej pikantne jest to, że to, co dla jednych jest marazmem, dla innych byłoby szczęściem
Odpowiedz
WszystkieSmaki• 10 czerwca 2025
nie martw się, moja teściowa ma to wrodzonei faktycznie, różnica pokoleń i wychowania w rodzinach w większości przypadków
Odpowiedz
BrzydUla• 10 czerwca 2025
Moi dziadkowie dożyli prawie 80 lat, mieli więcej zdrowego rozsądku niż wielu młodych ludzi. W rzeczywistości mój dziadek był moim ulubionym doradcą
Odpowiedz
SłodkaZabójczyni• 11 czerwca 2025
Wiesz, dla mnie doradca to skarb!!! Człowieku, dlaczego nie jestem psychologiem i nie piszę pracy naukowej?Zdobywam tu doświadczenie życiowe, którego nie zdobyłam przez wcześniejsze 30 lat. Najzwyczajniej w świecie, że tak powiem, nigdy nie komunikowałam się z ewidentnymi głupkami, a tutaj można przejść obok, poczytać korespondencję i samemu wyciągnąć wnioski. Dziwnie to może zabrzmi - ale jest to dla mnie cenne doświadczenie, mam nadzieję, że marazm mnie ominie.
Odpowiedz
W tej chwili piszą
0
Wyślij