Tajemnicza• 11 czerwca 2025
Nie mogę sobie poradzić z dzieckiem
Dziecko ma 10 miesięcy, mieszkało z moim mężem lub rodzicami, teraz mieszkamy razem na morzu, stało się marudne, krzyczy. Ma napady złości. To jest straszne, wkurza mnie, nie mogę nic zrobić. Jak tylko ktoś z macierzyńskiego - wszystko inne dziecko, nie rozumiem, o co chodzi, okazuje się, że nie mogę poradzić sobie z własnym dzieckiem, a Chiozh dalej będzie (( wczoraj prawie płakał lm nie
MistrzyniSarkazmu• 11 czerwca 2025
Jeśli czegoś od niego wymagasz, rób to do końca! Dziecko musi zrozumieć, kto tu rządzi!
Odpowiedz
PrawiePaniDoktor• 11 czerwca 2025
Posłucham, mam to samo, tylko w dwóch przypadkach. Nie potrafię wyjść z chorób na tle nerwowym i zawsze jestem senna, nawet jak uda mi się zasnąć. Czuję, że sobie nie poradzę, chociaż mąż mówi, że jestem dobrą mamą, ale ja już tak się nie czuję
Odpowiedz
autor
Tajemnicza
• 11 czerwca 2025
Jak tylko mu czegoś zabraniam, to wrzeszczy tak, że aż mi uszy pękają, jestem w szoku, myślałam, że będziemy mieli wzajemne zrozumienie, a co najważniejsze, że przynajmniej do 1,5 roku wszystko będzie ok, bo nadal jest bardzo mały jak na kaprysy.
Odpowiedz
CórkaSąsiadki• 11 czerwca 2025
Całkiem możliwe, że dziecko w taki kapryśny sposób manifestuje okres adaptacji do nowych warunków, my mamy kaprysy przez tydzień czy dwa jak tylko przyjeżdżamy do babci nad morze na lato.... Dlatego osobiście ciężko mi zrozumieć tych, którzy tylko na dwa tygodnie zabierają swoje dzieci gdziekolwiek nad morze. Autorko, wszystko będzie OK!
Odpowiedz
MistrzyniSarkazmu• 11 czerwca 2025
Ty przede wszystkim w odpowiedzi nie krzycz, spróbuj wytłumaczyć dlaczego ’NIE’ - na początku może nie zadziałać na uspokojenie, ale raz na 10 razy efekt na pewno będzie - rozmawiaj więcej. I nie reaguj agresją na agresję)))) Uda się!!! Najważniejsze to spokój i pewność siebie - dzieci od razu wyczuwają Twój nastrój
Odpowiedz
W tej chwili piszą
0
Wyślij