SamaRadzę• 21 września 2025
czy obraziłabyś się na swojego przyjaciela...
zainspirowana tematami o przyjaciołach... Tu mam koleżankę, jak urodziła się córka nawet grzechotki nie dała i przez prawie 6 lat życia dziecka przyjeżdżając w odwiedziny nawet soczku nie przyniosła, a ostatni raz na urodziny dziecka 4 lata, przyniosła 4 lody)))) Ok, może nie ma pieniędzy, ale mieszka na wsi dużo drzew owocowych migdały ogromne, przynajmniej przyniesie brzoskwinię czy jabłko ... póki jej dzieci były małe, nigdy nie przyszłam z pustymi rękami, choć soczki i czekoladki kupowała, zawsze zwierzakom jej smakołyki zostawiała)))) Co mam o tym myśleć?obrazić czy coś?
JabłkoNiezgody• 21 września 2025
Ona po prostu nie uważa, że to takie ważne. Ja też nie myślę o dzieciach innych ludzi, często przypominam sobie, że musiałabym coś kupić, kiedy się poznaliśmy.
Odpowiedz
ŻurekZBarszczem• 21 września 2025
Ona jest twoją przyjaciółką, a ty nie jesteś jej przyjaciółką.
Odpowiedz
ObiadU Mamy• 21 września 2025
Wszystko, czego potrzebuję od moich przyjaciół, to przyjaźń. Sama kupię wszystko dla moich dzieci
Odpowiedz
NieMojaWina• 21 września 2025
Ona jest tu dla ciebie, nie dla dzieci. ))))
Daj sobie z tym spokój, to nic wielkiego. Ona nie jest nic winna twoim dzieciom i nie musi tego robić.
Daj sobie z tym spokój, to nic wielkiego. Ona nie jest nic winna twoim dzieciom i nie musi tego robić.
Odpowiedz
WszystkieSmaki• 21 września 2025
Autorko, niech to będzie największy problem w Twoim życiui generalnie nikt nie jest nikomu nic winien.
Odpowiedz
NieZałatwiajMnie• 22 września 2025
Widzieliśmy takie dziewczyny(((( Za burtą! Każdy jest dorosły i każdy zna wartość pieniędzy, przyjaźni, miłości! Autorko to gra do jednej bramki! Do ogródka! To w młodości można spojrzeć w usta i uwierzyć, że przyjaźń jest wszystkim! Życie jest łatwiejsze, przerabiam siebie, mam tego dość !!!!. W wieku 35 lat już mi świtało :)
Odpowiedz
W tej chwili piszą
0
Wyślij