WszystkoAlboNic• 13 czerwca 2025
Hobby=praca. Agonia wyboru.
Mam hobby - fotografię, potrafię nie tylko złapać dobre ujęcie, ale też dobrze je obrobić w odpowiednich programach. Robię zdjęcia rodzinne, przyrody itp. itd. Podczas macierzyńskiego dorabiałam sobie w ten sposób. W końcu dostałam główną pracę (prawnik), ale nie zrezygnowałam z hobby i okresowo w weekendy zaczęłam pracować na pół etatu w fotografii. I tu jest radość/katastrofa, zleceń coraz więcej, naprawdę czasu na wszystko nie starcza, a jeszcze mam główną pracę i rodzinę. Moje hobby bardzo lubię, główną pracę nie bardzo (po prostu przynosi stabilny dochód). Pojawiło się pytanie o uczynienie mojego hobby głównym dochodem .... Co ty na to?
PrawiePaniDoktor• 13 czerwca 2025
W czym więc problem? Śmiało, weź więcej kursów fotograficznych. Następnie zaoszczędź trochę kapitału i kup lepszy aparat i obiektywy. Wspaniale jest robić to, co się kocha, a nie być nerwowym wrakiem od rozmowy do rozmowy.
Odpowiedz
autor
WszystkoAlboNic
• 13 czerwca 2025
To brak stabilności jest przerażający, to przypadek porządku na wejściu, porządku na wyjściu.
Odpowiedz
PrawiePaniDoktor• 13 czerwca 2025
Cóż, dobry fotograf jest zawsze tak zajęty, że nie możesz się przebić.
Odpowiedz
PrawiePaniDoktor• 13 czerwca 2025
Autorko, mam taką samą historię. Tylko ja jestem ekonomistą, ale nie mam jeszcze stabilnego dochodu z fotografii. To dużo pieniędzy, ale za mało. Na twoim miejscu zająłbym się fotografią. Dawno temu postanowiłam, że jeśli fotografia zacznie przynosić stały dochód, natychmiast rzucę pracę.
Odpowiedz
W tej chwili piszą
0
Wyślij