ObiadU Mamy• 17 czerwca 2025
Mamusie, która z was ma ciapowatego syna? Podziel się swoimi doświadczeniami
Mamy 1,5 roku. Chłopiec. Codziennie chodzimy na plac zabaw z dziećmi. Ale bardzo się ich boimy. I to zarówno starszych, jak i młodszych... Jeśli ktoś z dzieci podejdzie - natychmiast odchodzi. A jeśli, nie daj Boże, spróbuje wziąć go za rękę - od razu łzy! Zaczynam się martwić, bo widzę, że nie wszystkie dzieci w jego wieku są takie. Nawet najmniejsze z nas coś mamroczą między sobą, zabierają sobie nawzajem zabawki ... Zawsze jesteśmy trochę z boku, obserwując z przestraszonymi oczami. Zdaję sobie sprawę, że może z tego wyrośnie. Ale co, jeśli to cecha charakteru? Naprawdę nie chcę, bo to będzie dla niego trudne w życiu..... Podzielcie się swoimi doświadczeniami, mamy!
Mam teraz 2,6 roku. Myślę, że to nadal cecha charakteru, oczywiście, kiedy dorośnie, nie będzie się bał, ale po prostu nie będzie miał specjalnej chęci komunikowania się z rówieśnikami. Może to i nic złego, będzie jeden przyjaciel, ale taki prawdziwy, a nie milion niepotrzebnych znajomych.
Odpowiedz
autor
ObiadU Mamy
• 17 czerwca 2025
Tak, twoje podejście i pogląd na to jest lepszy niż mój, ale obawiam się, że, nie daj Boże, rozpocznie się niekończący się łańcuch: najpierw obrażony na placu zabaw, potem w przedszkolu, szkole..... Niech to nie będzie dusza towarzystwa, ale najważniejsze, żeby się nie obrażać. Myślisz, że można tego nauczyć?
Odpowiedz
Dama_z_Kotem• 17 czerwca 2025
Mój syn ma już 4 lata, ale nauczył się zabierać zabawki i bić się dopiero, gdy pojawiła się jego młodsza siostra. Właściwie to tylko z nią się bije i to jeśli ona pierwsza zacznie. A z cudzymi dziećmi albo się boi, albo jest skromny. Na ogół nie broni swoich i natychmiast się wycofuje, nawet jeśli zabiorą mu zabawkę. Na początku bardzo się martwiłam, nawet uczyłam męża, żeby oddał, ale bezskutecznie. Postanowiłam się tym nie przejmować. Jakoś na swój sposób rozumował: po co kogoś krzywdzić, skoro można wziąć inną zabawkę. Może dziecko ma rację, a może z czasem zmieni swoje zachowanie. W każdym razie powiedzieć, że mój syn jest tchórzem w wieku 1,5 roku to chyba za wcześnie. Dobre zdrowie dla ciebie. To jest ważniejsze!
Odpowiedz
PaniDomu• 17 czerwca 2025
Mieliśmy ten sam problem, cały okres przedszkolny. Chodziliśmy tylko w znanej grupie i ze znanymi nam dziećmi, na placu zabaw nikt do nikogo nie podchodził, a jak się komuś podobała zabawka z dzieci to sam nie poszedł mnie o to zapytać. Strasznie się martwiłam.Chodźmy do szkoły + na horting (aikido, boks.....) dziecko całkowicie się zmieniło stało się pewniejsze siebie i w szkole teraz (2 klasa) nie ma problemów, nawet z przewodniczącym klasy.Zastanówcie się a może wasze dzieci po prostu boją się że odmówią, obrażą się i w swoich siłach nie są pewne siebie.
Odpowiedz
WszystkieSmaki• 17 czerwca 2025
Mój ma prawie 6 lat. Na spacery z dziećmi chodziliśmy bardzo wybiórczo. Ostatnio przestał się bać aktywnych dzieci - wiosną poznał starszego o 3 lata chłopca i ta komunikacja bardzo nam się przydała. I też poszedł do przedszkola (zdał w maju zeszłego roku szkolnego) i tu od początku jesieni nagle nauczył się dawać zmiany sprawcom. Początkowo skarżył się nauczycielom, że jest obrażany (popychany, zastraszany, uderzany i tak dalej). Ale wychowawcy nie są mamą, w konflikty niepoważne się nie wdawali. Więc nauczył się bronić siebie. Jestem po prostu szczęśliwa. Przestał bać się szkoły. I też zaczął odpowiadać na lekcjach, zachowywać się wesoło. Widzę, że to jego czas.
Odpowiedz
autor
ObiadU Mamy
• 17 czerwca 2025
Dlatego jestem ’za’ opieką dzienną! Moje babcie aktywnie próbują zabrać mnie do swojego domu na edukację (kiedy idę do pracy. Zamiast przedszkola). Nie zrezygnuję z tego za nic! Dziecko powinno dorastać w kolektywie. A ty potwierdziłeś moją decyzję
Odpowiedz
W tej chwili piszą
0
Wyślij