MistrzyniSarkazmu• 26 czerwca 2025
Przypływ hormonów, czyli najbardziej szalone rzeczy do zrobienia w ciąży
Przypomniałam sobie zupełnie przypadkiem. śmiałam się przez pół godziny. ale wtedy, kiedy byłam w ciąży, wszystko wydawało mi się tragiczne i poważne. mój mąż miał wakacje. spędzaliśmy wakacje z przyjaciółmi do późna, przyjechaliśmy bardzo późno, mój mąż zasnął, ja nie mogłam spać pół nocy. ale potem wstałam i zaczęłam myśleć, ostatni dzień wakacji mojego męża, nie chciałam, żeby szedł do pracy, rozpłakałam się, chwyciłam nożyczki..... i ..... Pocięłam na strzępy wszystkie jego rzeczy, które przygotował do pracy. Obudziłam się, kiedy już wszystko pocięłam. Nie spałam pół nocy, bałam się, że mnie zbeszta. Ale oto jego nieoczekiwana reakcja na mój czyn - po cichu założył je i poszedł do pracy na piechotę. W regionalnym centrum. Kiedy dotarł do pracy, odpowiedział - jego żona jest w ciąży, nie ma więcej pytań. p.m. Pracują w mundurze, jaki jest twój?
Spóźnialski• 26 czerwca 2025
To zabawne
Nigdy nie miałam czegoś takiego w trzech ciążach.
Nigdy nie miałam czegoś takiego w trzech ciążach.
Odpowiedz
SzalonaMatka• 26 czerwca 2025
Też tego nie rozumiem, myślę, że kobiety w ciąży wiedzą co robią. Mogę zrozumieć kapryśne jedzenie, ale nie cięcie ubrań.
Odpowiedz
KiepskaWróżka• 26 czerwca 2025
Miałam pierwsze 3-4 miesiące, histeryczny płacz bez powodu, który trwał około 5 minut, przykładowo - mąż musi przyjść z pracy o 18-00, ja stoję przy oknie a już Azor 18-05 i ryczy jak głupi, gdzie on jest mój kochany)))) mija 5 minut i jak nic się nie dzieje, smarka wycieram i idę żuć pomarańczę. Teraz pamiętam i się śmieję (inaczej tego nazwać nie mogę). I też zawsze było mi siebie tak żal, też szlochałam))))).
Odpowiedz
Igła• 26 czerwca 2025
No do takich nie doszło ani razu, ale że ja się turlam w mini histerii bez powodu, że nie tak wyglądam, że myślę, że ja OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO tak w ogóle, to przychodzę do siebie i się wstydzę, zaczynam ’’’histeryzować’’ od tego, że tak się zachowuję. Swoją drogą to jest drugie B, przy pierwszym były łzy, tutaj jest to samo warczenie bez łez!!!!!
Odpowiedz
Spóźnialski• 26 czerwca 2025
żona mojego brata od takiego przypływu hormonów obcięła sobie w nocy loki poniżej łopatek i zostawiła małe loczki jak baranek)))
obudziła się z przerażeniem.długo płakała.każdy jest inny,zazwyczaj hormony u każdego są rozchwiane ale niektórzy mają ich nadmiar i dostają takich figli))))
obudziła się z przerażeniem.długo płakała.każdy jest inny,zazwyczaj hormony u każdego są rozchwiane ale niektórzy mają ich nadmiar i dostają takich figli))))
Odpowiedz
HerbataZLipą• 26 czerwca 2025
Miałam problemy hormonalne. Wyszłam za mąż w ósmym miesiącu ciąży. Gdybyśmy żyli w konkubinacie, to by tak było. Ale nie, dałam się w to wciągnąć. hormony.
Odpowiedz
Tramwajarka• 26 czerwca 2025
W grudniu o 4 rano obudziłam się i zażądałam arbuza. Mój mąż kategorycznie odmówił pójścia na poszukiwania, rano, cały w smarkach z okrzykami ’Wcale mnie nie kochasz!’’ poszedł złożyć pozew rozwodowy. Kilka godzin później oprzytomniałam, wyrwałam biednego męża z pracy i poszłam odebrać pozew. To już 8 lat synu, a ja nadal nie mogę zrozumieć co to było, on zresztą też.
Odpowiedz
W tej chwili piszą
0
Wyślij