OnaTaDobra• 08 sierpnia 2025
Marzę o życiu w samotności
Kiedy mój mąż umrze, a moje dzieci wyjdą za mąż. Mój dom będzie idealnie czysty. Wszystko będzie na swoim miejscu. Nie zacznę remontu w środku zimy z niemowlęciem w domu tylko dlatego, że tak postanowiłam! Nienawidzę tego! Dupek, dziwak, samolub!!!
autor
OnaTaDobra
• 08 sierpnia 2025
W łazience będę miała szafkę ze wszystkimi słoikami, butelkami, fiolkami. Nie a la wieś w latach 80-tych wszystko na półkach. A jak przyjdą goście to niech zobaczą ile mam perfum i kremów!
Odpowiedz
WariatkaZCharakterem• 08 sierpnia 2025
Byłabym podekscytowana, gdyby mój mąż remontował! Nawet w środku zimy!
Odpowiedz
Wybuchowa• 08 sierpnia 2025
Szczerze mówiąc, siostro! Ja też mam dość mojego męża i zaczynam go nienawidzić. Nasraj na niego, przejdź nad nim do porządku dziennego i idź dalej.
Odpowiedz
Szczęściara• 08 sierpnia 2025
jesteś chora czy co..... marzę żeby mieszkać osobno z mamą i bratem, własną rodziną, chociaż są 2 mieszkania obok tego w którym teraz mieszkamy, jestem na skraju wynajmu, ale kocham mamę, ale ten nadzór, kontrola i tak dalej, strych mi już przecieka, kłócę się ze wszystkimi i o wszystko chcę mieszkać osobno ale z własną rodziną i chodzić do mamy i brata nawet codziennie na 30 minut(.
Odpowiedz
120-120-120 (Nie chudnę)• 08 sierpnia 2025
wszystko może się zdarzyć dokładnie odwrotnie - myślę, że mąż też będzie szczęśliwy... jak można w ogóle coś takiego pomyśleć? Autorko jesteś chora.
Odpowiedz
Szczęściara• 08 sierpnia 2025
a on najbardziej, ja też taki jestem, jak tylko go widzę, to sam bym go zabił, a potem sklonował i zabił jeszcze raz).
Odpowiedz
Pomysłowa• 08 sierpnia 2025
Dzieci podrosły, wnuki się pojawiły Przez pięć lat białe meble i dywan -białą plastelinę i farby tak, że nie mogę zmyć))))))))) Oszczędzaj nerwy, autorko - to wszystko takie małe rzeczy))))))))
Odpowiedz
ZielonaKartka• 08 sierpnia 2025
Autorko, joga, nauka hiszpańskiego, nauka tańca flamenco, zdobycie drugiego/trzeciego wykształcenia. Rozwijaj się! Absolutnie mogę powiedzieć, że ci tego brakuje. Dlatego wariujesz z powodu ’złych’ słoików.
Odpowiedz
CórkaSąsiadki• 08 sierpnia 2025
Zostaw męża i zamieszkaj z dzieckiem, nie będzie remontów, nie będzie pieniędzy, nie będzie awarii, nie będzie nieporządku. Będzie za to solidny ból głowy, skąd wziąć pieluchy i czym nakarmić dzieci. O ile oczywiście nie jesteś bizneswoman, która siedząc na urlopie macierzyńskim do trzech lat może sobie na to wszystko pozwolić plus jeszcze opłacić usługi komunalne i opiekę dzienną i kółko iiiiii
Odpowiedz
autor
OnaTaDobra
• 08 sierpnia 2025
Przeczytam je wszystkie wieczorem, kiedy będę miał czas. Nie rozumiem, dlaczego łopata z nietkniętą ziemią musi stać w spiżarni. Nie rozumiem, dlaczego żelazne pręty, nie wiem, jak się nazywają, które są na dnie szafek kuchennych, aby nic nie dostało się pod szafkę, od zeszłego lata są po prostu ustawione i ciągle spadają, kiedy muszę umyć podłogę w kuchni. I to co najmniej codziennie. Nie rozumiem, dlaczego nie zrobiono remontu, kiedy mieszkaliśmy z mamą przez pół roku. Nie rozumiem, dlaczego nie zrobiono tego, kiedy byłam w ciąży z moją najmłodszą córką. Nie rozumiem, dlaczego ubrania mojej najstarszej córki muszą leżeć na łóżku w innym pokoju, podczas gdy jej pokój jest remontowany od początku lata, a szafa nie została wykonana. Nie rozumiem, po co mi ta ogromna piłka, która przyszła w zestawie chińskich podróbek hula-hoop w tej samej cenie co samo hula-hoop, tylko oryginalna, z kulkami zamiast płaskich kółek w środku. Nie rozumiem, dlaczego z młodszą córką ma siedzieć starsza, choć sama jest jeszcze dzieckiem, podczas gdy ja zajmuję się gineralnym sprzątaniem. Nie rozumiem, dlaczego 5 litrów mleka, które trzeba zagotować, jest przynoszone w momencie, gdy mężczyzna przychodzi dłutować ścianę, akurat wtedy, gdy najmłodsza kładzie się na popołudniową drzemkę. Nie rozumiem, dlaczego muszę wracać do domu w paradzie (dżinsy, T-shirt), bo on może do niego przyjść, znosząc 25-stopniowy upał, z mnóstwem grzejników wokół domu!!!!
Odpowiedz
Czekoladowa• 08 sierpnia 2025
Cytat:Przeczytam w nocy, kiedy będę miał czas. Nie rozumiem, dlaczego łopata z nieuprzątniętą ziemią musi stać w spiżarni. Nie rozumiem, dlaczego żelazka, nie wiem, jak się nazywają, które stoją na dnie szafek kuchennych, żeby nic nie dostało się pod szafkę, od zeszłego lata są po prostu odłożone i ciągle spadają, kiedy muszę umyć podłogę w kuchni. I to co najmniej codziennie. Nie rozumiem, dlaczego nie zrobiono remontu, kiedy mieszkaliśmy z mamą przez pół roku. Nie rozumiem, dlaczego nie zrobiono tego, kiedy byłam w ciąży z moją najmłodszą córką. Nie rozumiem, dlaczego ubrania mojej najstarszej córki muszą leżeć na łóżku w innym pokoju, podczas gdy jej pokój jest remontowany od początku lata, a szafa nie została wykonana. Nie rozumiem, po co mi ta ogromna piłka, która przyszła w zestawie chińskich podróbek hula-hoop w tej samej cenie co samo hula-hoop, tylko oryginalna, z kulkami zamiast płaskich kółek w środku. Nie rozumiem, dlaczego z młodszą córką ma siedzieć starsza, choć sama jest jeszcze dzieckiem, podczas gdy ja zajmuję się gineralnym sprzątaniem. Nie rozumiem, dlaczego 5 litrów mleka, które trzeba zagotować, jest przynoszone w momencie, gdy mężczyzna przychodzi dłutować ścianę, akurat wtedy, gdy najmłodsza kładzie się na popołudniową drzemkę. Nie rozumiem, dlaczego muszę wracać do domu w paradnym stroju (dżinsy, T-shirt), bo on może do niego przyjść, znosząc 25-stopniowy upał, z gromadą grzejników wokół domu!!!!! To straszne, wiem co masz na myśli, mam to samo. I teraz mieszkam sama z córkami!!!!
Odpowiedz
autor
OnaTaDobra
• 08 sierpnia 2025
Kolejna porcja niezrozumienia:
Nie rozumiem, dlaczego gdy tylko w domu pojawia się nowa gładka powierzchnia, czy to szafka, czy szafka na buty, czy nawet stolik kawowy, natychmiast musi zostać zagracona niezrozumiałymi rzeczami, jakby mebel został kupiony właśnie w tym celu. Nie rozumiem, dlaczego w kącie ma stać pudełko z grą podłączaną do telewizora, w którą nikt nie grał od dwóch lat, a którą co tydzień muszę przesuwać, żeby wytrzeć podłogę. Nie rozumiem, dlaczego porozrzucane po domu dziecięce zabawki zbieram tylko ja, reszta mieszkańców tego domu przechodzi nad nimi do porządku dziennego. Nie rozumiem, dlaczego owoce leżą na środku kuchni, mimo że wsypałam je do szuflady w spiżarni. Nie wiem, po co mi pieprzona kuchenka gazowa w srebrnym kolorze, która plami się nawet od wody. Tylko dlatego, że wszystkie wytworne restauracje je mają? Nie rozumiem, dlaczego łupiny orzechów mają stać w misce koło kanapy, dopóki nie przewróci ich osoba, która je tam położyła.
Nie odpowiadam jeszcze nikomu, przepraszam, po prostu spuszczam trochę pary, a potem wracam do rzeczywistości. Położę wszystkich spać i odpowiem wszystkim.
Nie rozumiem, dlaczego gdy tylko w domu pojawia się nowa gładka powierzchnia, czy to szafka, czy szafka na buty, czy nawet stolik kawowy, natychmiast musi zostać zagracona niezrozumiałymi rzeczami, jakby mebel został kupiony właśnie w tym celu. Nie rozumiem, dlaczego w kącie ma stać pudełko z grą podłączaną do telewizora, w którą nikt nie grał od dwóch lat, a którą co tydzień muszę przesuwać, żeby wytrzeć podłogę. Nie rozumiem, dlaczego porozrzucane po domu dziecięce zabawki zbieram tylko ja, reszta mieszkańców tego domu przechodzi nad nimi do porządku dziennego. Nie rozumiem, dlaczego owoce leżą na środku kuchni, mimo że wsypałam je do szuflady w spiżarni. Nie wiem, po co mi pieprzona kuchenka gazowa w srebrnym kolorze, która plami się nawet od wody. Tylko dlatego, że wszystkie wytworne restauracje je mają? Nie rozumiem, dlaczego łupiny orzechów mają stać w misce koło kanapy, dopóki nie przewróci ich osoba, która je tam położyła.
Nie odpowiadam jeszcze nikomu, przepraszam, po prostu spuszczam trochę pary, a potem wracam do rzeczywistości. Położę wszystkich spać i odpowiem wszystkim.
Odpowiedz
Zaczytana• 08 sierpnia 2025
I nie marzysz, ale naprawdę żyjesz przez jakiś czas bez swojej rodziny. Z tego, co przeczytałam, wywnioskowałam, że jesteś teraz jak bomba zegarowa i jeśli sytuacja będzie nadal eskalować, naprawdę wybuchniesz, a konsekwencje dla twojej rodziny mogą być katastrofalne. Natychmiast znajdź sposób, aby uciec z domu gdziekolwiek: do rodziców, do przyjaciół, możesz gdzieś pojechać. Kiedyś pojechałam autobusem na dwa dni (praktycznie za darmo od kościoła). Jeśli chodzi o dzieci, myślę, że za dzień lub dwa twój ojciec, nawet będąc bardzo opóźniony, jakoś wytrzyma (nikt jeszcze nie odwołał formuły), a ty będziesz miała przerwę i możliwość spokojnego myślenia.PS Powodzenia!
Odpowiedz
autor
OnaTaDobra
• 09 sierpnia 2025
Przeczytałam to. Tutaj są już doradcy)))) szybko się oznakował, zdiagnozował i rozwiódł się z moim mężem w tym samym czasie. A ja po prostu spuściłam z tonu, żeby nie powiedzieć do niego kochana i jedyna głupia. Zdaję sobie sprawę, że nie jestem idealna, moim problemem jest chęć zamiatania/mycia wszystkiego do sterylnej czystości. Mam paskudne myśli w dniach generalnych porządków, ale nie paskudniejsze niż wielu z Was. Wiem, że wiele osób marzy o wyjeździe na bezludną wyspę czy coś w tym stylu. Skąd pomysł, że chcę jego śmierci? Wręcz przeciwnie, staram się robić wszystko, co zależy ode mnie, aby choroby mijały bez konsekwencji i ogólnie, aby zmniejszyć przyleganie do wszelkiego rodzaju wirusów. Dbam o to, by układ odpornościowy całej rodziny był na bieżąco. Najważniejsza jest pogoda w domu, a wszystko inne to próżność. Jestem ja i on, a wszystko inne łatwo załatwić z pomocą internetu. Nigdy nie pozwoliłam, aby złe słowo o moim mężu poszło dalej niż moja głowa, moje myśli. Dziś po raz pierwszy postanowiłam podzielić się z kimś innym niż ja sama, ale to nie po to, by czytać niepochlebne opinie na swój temat, by uporządkować swoje myśli, powtarzam, by wyrzucić z siebie parę. Nikt nie ma prawa oceniać mnie za te działania. A kim są sędziowie? Cytat: Grzechy innych osądzać jesteś tak skory, zacznij od własnych, a do innych nie dojdziesz (William Shakespeare).
Odpowiedz
W tej chwili piszą
0
Wyślij