Biedronka• 27 sierpnia 2025
Dziewczyny, zaraz zemdleję.
Taka historia.Na wakacjach byłфm całkowicie poza reżimem.Poszłam spać późno, spałam do 12.00-13.00.I tak przyzwyczajona że niemożliwe jest ponowne dostosowanie.Czego nie próbowałam: i poszłam do łóżka o 9 spać i wstać o 7-8.Nic! Zasnąłam o 3, wstałam po południu. I 10 budzików ustawionych na 6-7 rano, nie wstałam! Wtedy jakoś zdecydowałam, że wstanę o 6, bez względu na wszystko! Opamiętam się - prysznic, kawa, ćwiczenia. W rezultacie o 6 rano zwinąła się na podłodze, żeby wstać, a na podłodze zemdlała aż do obiadu. Wczoraj poradzono mi, żebym nie spała całą noc, była aktywna w ciągu dnia i poszłam spać o 9-10, a potem wstanę o 8 w stu procentach.Krótko mówiąc, dzisiejsza noc była świetna: nie chciało mi się spać...telenowele, doradca.Rano zrobiłam makijaż, poszłam na targ, na pocztę.A teraz poszłam do supermarketu i prawie zasnęłam na pudełkach z papierem toaletowym.Jak wytrzymać do wieczora?))Teraz piję kawę, idę pojeździć na rowerze...mam nadzieję, że nie zasnę po drodze w krzakach.
NieMamCukru• 27 sierpnia 2025
)))) i dzieci są przeszkodą? Ja też kiedyś spędziłam bezsenną noc, a potem po południu o 4 po prostu zemdlałam (jakbym straciła przytomność) na godzinę. W tym samym czasie moja córka wspina się na mnie, mój syn coś gdzieś tłucze i coś słyszę, ale nie mogę nic zrobić - śpię i tyle.
Odpowiedz
autor
Biedronka
• 27 sierpnia 2025
ahaha0 znam ten stan...śpię, gdzieś trzeszczy jeden, potem drugi telefon komórkowy, pies na mnie skacze.Nawiasem mówiąc, pies śpi ze mną do kolacji)
Odpowiedz
PustyPortfel• 27 sierpnia 2025
Miałam tak 3 dni temu, nie mogłam spać całą noc, o 5 rano poszłam nad morze, pospacerowałam, zgłodniałam, zaczęłam gotować śniadanie i w ogóle nie zasnęłam. Ale o 19 byłam znokautowana i spałam do 7 rano. Teraz z łatwością wstaję o 7 i zasypiam o 10-11. Teraz trzeba będzie uzbroić się w cierpliwość do wieczora
Odpowiedz
W tej chwili piszą
0
Wyślij