WszystkoAlboNic• 29 czerwca 2025
Mądra rada od teścia dla synowej.
Mąż pozwala sobie na wiele, są podejrzenia, że wychodzi, woli spędzać czas ze znajomymi. Moja cierpliwość się skończyła i synowa opowiedziała o wszystkim teściom. Otrzymała odpowiedź, z której zdała sobie sprawę, że to jej wina, mąż ma prawo po prostu cieszyć się życiem, a ona i dzieci powinny go otaczać, pielęgnować i pielęgnować. Oto taka mądra rada teściowej: Postaraj się zorganizować więcej ciepła i uczucia w rodzinie. Niech rodzina stanie się dla niego tą twierdzą, która powinna być chroniona i która go chroni, gdzie jest mu ciepło, spokojnie i przytulnie. Spraw, by rodzina była bardziej atrakcyjna niż wyjścia z przyjaciółmi. Okaż uczucie, mądrość i tolerancję doświadczonej kobiety. W końcu jest to w twojej mocy.
ZagubionaWDżungli• 29 czerwca 2025
To jest dokładnie rada teściowej)))aby synek chodził, był pielęgnowany i doceniany.
Odpowiedz
autor
WszystkoAlboNic
• 29 czerwca 2025
Zarówno teść jak i teściowa. Napisali ten list razem.
I dziwimy się tutaj, gdy napalonym żonom radzi się, aby jeszcze bardziej zadowalały swoich mężów, aby zagłębiały się w siebie.
I dziwimy się tutaj, gdy napalonym żonom radzi się, aby jeszcze bardziej zadowalały swoich mężów, aby zagłębiały się w siebie.
Odpowiedz
PółŻartemPółSerio• 29 czerwca 2025
Jeśli mężczyzna chce iść do swoich przyjaciół, a nie do domu, to zdecydowanie nie jest to jego wina
Odpowiedz
SzybkaJakBłyskawica• 29 czerwca 2025
Ty też jesteś dziwny. Dlaczego mieszasz swoich rodziców do waszego związku? Co chcesz, żeby ci powiedziała - mój syn to bękart, odeślij go???? Dziwię ci się.
Odpowiedz
Zwykle tutaj radzą, aby pilnie biec na siłownię, do kosmetyczki i kupić erotyczną bieliznę.Drugie top porady - iść na spacer, dysząc gdzieś do wieczora, a po drodze do domu kupić sobie bukiet kwiatów i robić tajemnicze oczy (jak to jest?), gdy pytają, gdzie poszlaś. ))))
Odpowiedz
Zaczytana• 29 czerwca 2025
Jasne!)Autorko, jak ja Cię rozumiem! Mój mąż uważa, że jest cały sobą, a ja jestem nikim. Mimo, że tylko ja zarabiam w rodzinie. Gospodarstwo domowe na mnie, dzieci na mnie. A on wiecznie chory, cierpiący, histeryzuje na niego z gorąca, albo że jest już 9, ludzie JEDZĄ, a on jeszcze nie zjadł śniadania!!!!. Tak jest codziennie. Biegunka leje mu się jak chochlą po głowie.Czy mam powiedzieć, że nie wytrzymam i zacznę odpowiadać tak samo?
Odpowiedz
WszystkieSmaki• 29 czerwca 2025
Autorko naiwnie wierzyła, że od razu się zmieni, a narodziny dziecka uczynią z niego anioła. Często tak panie się mylą, a szczególnie te, które chcą tylko wyjść za mąż i urodzić dziecko.
Odpowiedz
KrólowaDramatu• 29 czerwca 2025
U nas jest na odwrót, rodzice męża są zawsze po mojej stronie, domyślnie zawsze mam rację), ale mama zawsze wspiera zięcia.Prawda jest taka, że mówimy o drobnych domowych sprzeczkach, a nie poważnych wykroczeniach.
Odpowiedz
W tej chwili piszą
0
Wyślij