KiełbasaZGrilla• 23 lipca 2025
Nienawidzę wychodzić z dzieckiem.
Dla mnie to po prostu piekło, te przeciąganie na stronach, nie mogę ich znieść, park i plaża też mi się znudziły, ciągłe marudzenie, chcę iść tu i tam, nie chcę tego i tamtego, chcę leżeć w domu w śpiączce... cisza ....-rozmowa, fuuuhh.
SzybkaJakBłyskawica• 23 lipca 2025
Chodzę na spacery, żeby się zrelaksować, to ciągłe marudzenie w domu.
Odpowiedz
BrzydUla• 23 lipca 2025
Jestem taka sama. Park jest w porządku, ale nienawidzę placów zabaw
Odpowiedz
autor
KiełbasaZGrilla
• 23 lipca 2025
Cytat:Jestem z Tobą ale chodziłam i chodziłam i co miałam zrobić i jestem jak na katordze....
Odpowiedz
Igła• 23 lipca 2025
Jak tylko dorósł, koniec z piaskownicą. Chodzimy na stadion, do parku, nad jezioro.
Odpowiedz
Biedronka• 23 lipca 2025
Kup hulajnogę - to naprawdę oszczędza, jeśli masz więcej niż 1,5 roku, możesz też kupić bieżnię - znajdź bezpieczne małe podwórko, ścieżkę w parku, usiądź na ławce, dziecko tnie kółka, szybciej się wyczerpuje, a potem długo śpi w domu))))
Lubię też trampoliny, wpychasz tam swoje dziecko, a ono wariuje przez około 15-20 minut, potem przez około godzinę jest bardzo spokojne)))
Lubię też trampoliny, wpychasz tam swoje dziecko, a ono wariuje przez około 15-20 minut, potem przez około godzinę jest bardzo spokojne)))
Odpowiedz
W tej chwili piszą
0
Wyślij